Podróżowanie poza utartymi szlakami

Wyjazd do Francji

Większość osób pracujących w branży związanej z organizacją wyjazdów w wolnym czasie również podróżuje. Ja do takich osób zdecydowanie należę. Udało mi się mieszkać w Stanach Zjednoczonych kilka miesięcy oraz we Francji, w urokliwej miejscowości, o której wcześniej nie miałam pojęcia.

Podejmując wybór o wyjeździe zagranicę, chciałam wybrać się na Korsykę. Jednak na ten wyjazd zabrakło miejsc. Zaproponowano mi zatem pracę w miejscowości Annecy. Początkowo niechętnie podeszłam do tematu, ponieważ marzyła mi się praca, po której będę mogła odpocząć, zaznać promieni słonecznych i poczuć smak tej wyspy. Potrzeba wyjazdu „gdziekolwiek” była ode mnie o wiele silniejsza. Wybór padł na Alpy.

Jakże moje serce pokochało tą miejscowość! Piękne góry unoszące się nad lazurowym, alpejskim jeziorem. Niesamowite szczyty, oferujące widoki na urocze wioski, paralotniarze skaczący ze stromych zbocz. Nie zabrakło także iście alpejskich krów, które wyglądały jak z pocztówki i przypomniały mi smak znanej czekolady. To był dla mnie raj.

Każdą wolną chwilę poświęcałam na odkrywanie okolic. Nie tylko pod kątem spędzania swojego wolnego czasu, ale także pod kątem odkrycia nieznanych mi dotąd zakamarów pod kątem wyjazdów firmowych. Osobiście nigdy nie słyszałam, o żadnym wyjeździe incentive w te regiony. A jest pięknie!

Alpejskie zakamarki

Może wędrówki po Alpach nie należą do ulubionego punktu podczas programów incentive, to na pewno zdecydowanie polecam wyjazd samemu czy z bliską osobą. Pozwólcie się czasem pogubić pomiędzy wieloma szlakami, zmęczcie swoje nogi, wymieńcie tysiące myśli z lasem, uwolnijcie swoją wyobraźnie. A wiece jak smakuje śniadanie w postaci zwykłej kanapki na szczycie Lac Blanc z widokiem na sławne Mount Blanc? Chyba zobaczyłam wtedy jeden z najpiękniejszych widoków w swoim życiu. Wędrówki górskie uczą cierpliwości i w mojej opinii zacieśniają więzy. Podczas zmęczenia wychodzą z nas największe demony. Wyjazdy w góry, nie tylko w okresie zimowym cieszy oczy i odciskają w naszej pamięci niesamowite przeżycia.

Genewa

Niedaleko Annecy znajduje się granica ze Szwajcarią. Kto jeszcze nie był w Genewie, niech żałuje. Tu zadam sobie pytanie – jak zapamiętałam Genewę? Jako czyste miasto, pełne elegancji. Tak, to słowo oddaje je w stu procentach. Jak twierdzą statystki.. 18,6% mieszkańców miasta stanowią milionerzy! Centrum Genewy stanowi Jezioro Genewskie. Jest to największe jezioro w Alpach i Europie Zachodniej. Jezioro Genewskie nie zostało uznane największym jeziorem w Szwajcarii ze względu na obszar należący również do Francji. Jezioro to w połączeniu z górami i niezwykłą fontanną Jet D'eau, która jest ikoną miasta, daje połączenie niemalże idealne.

Uwolnij siebie i podróżuj

Pisanie pozwala mi wrócić choć na chwilę do każdego wyjazdu. W głowie pojawiają się niezliczone obrazy i historię. Momentalnie pojawia się tęsknota oraz chęć opisania tego, co widziały moje oczy. Jednak, jak opisać widok z najstarszej kolejki górskiej z której rozpościera się widok na Szwajcarię i Francje, ze skaczącym panem w odchłań tuż obok mnie? Czy to jego ostatni skok? Nic bardziej mylnego, bo za chwile unosi się ku górze i na swojej kolorowej paralotni leci pomiędzy Alpami, machając swobodnie nogami, jak gdyby nigdy nic. Może i ja kiedyś się skuszę. Chociaż na razie wystarczy mi skok z 14 piętra wieżowca na Warszawskim Bemowie. Nie ważne gdzie jesteście, dzielcie się wspomnieniami!
Jeśli w waszym życiu pojawia się okazja do podróży – nie zwlekaj. Jak to kiedyś powiedział Mark Twain :
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.:

Blog podróżnika

Archiwum